Dziś trochę filozoficznie :) Jechałem sobie do pracy i naszły mnie pewne przemyślenia, które pewnie nie są wielce odkrywcze ale ostatnio często mi się narzucają. Zresztą od czasu do czasu artykuły na ten temat pojawiają się w prasie i nie tylko.
Coraz częściej spotykam siÄ™ z sytuacjÄ… gdy osoby z którymi siÄ™ spotykam, majÄ… bardzo mgliste pojecie o szeroko rozumianym ”cyfrowym Å›wiecie”. I wcale nie mam na myÅ›li wiedzy technicznej. Chodzi mi o podstawowÄ… umiejÄ™tność (i chęć) używania narzÄ™dzi oferowanych przez rozwój cywilizacji.
Wiem, że mój punkt widzenia jest mocno nie obiektywny, ja w tym wirtualnym świecie siedzę, z racji swoich zainteresowań i pracy, głębiej niż wiele osób. Szczególnie 30-40 latków (bo to moje pokolenie :), jednak uderzenie w ścianę niewiedzy i często braku zainteresowania takimi tematami bywa bolesne. I żebyście nie myśleli, że czuję się dzięki temu lepszy. Często wręcz przeciwnie !
Jak byÅ‚em mÅ‚ody :) denerwowaÅ‚o mnie gdy rodzice prosili mnie, żebym włączyÅ‚ im magnetowid albo zaprogramowaÅ‚ jakieÅ› nagranie. Nie mogÅ‚em zrozumieć, jak można nie nauczyć siÄ™ takich prostych czynnoÅ›ci. To chyba już taka przypadÅ‚ość wymiany pokoleÅ„ i kolejność faz życia. Mam czasem wrażenie, że przychodzi taki wiek gdy czÅ‚owiek zatrzymuje się na okreÅ›lonym poziomie wiedzy technologicznej, każda kolejna nowość to droga przez mÄ™kÄ™. W koÅ„cu przychodzi czas, że nauczenie się pisania sms’ów to rekord Å›wiata.  W dzisiejszych czasach jest pewnie jeszcze gorzej. NowoÅ›ci dosÅ‚ownie nas zalewajÄ….
Problem w tym, że takie sytuacje dotyczÄ… moich rówieÅ›ników a bywa, że i mÅ‚odszych osobników. Nie chce być źle zrozumiany. Nie chodzi mi o to, że takie osoby nie majÄ… specjalistycznej wiedzy. Chodzi o coÅ› co wydaje mi siÄ™ podstawami. O wiedzÄ™, która wykracza poza stwierdzenie np. „telefon sÅ‚uży do dzwonienia i SMS-ów”, „internet sÅ‚uży do oglÄ…dania stron”. Taka wiedza już teraz ustawia ich na progu wykluczenia. Za 10-15 lat nie bÄ™dÄ… mieli pojÄ™cia co ich dzieci robiÄ… na co dzieÅ„. A najciekawsze jest to, że wcale im tej wiedzy nie potrzeba, nie brakuje i nie majÄ… potrzeby żeby jÄ… rozwijać. Chyba Å›wiadomie wpisujÄ… siÄ™ w pokoleniowe stawianie granic.
Pewnie w wielu środowiskach jest różnie, różnice sÄ… też w zależnoÅ›ci od miejsca zamieszkania. KiedyÅ› nie zauważaÅ‚em tego tak wyraźnie. Teraz, gdy pojawia siÄ™ „dzieci, dom, rodzina”, wyraźnie widzÄ™, że w moim pokoleniu to jest TEN moment. Tu rozchodzÄ…Â się ścieżki wiedzy, jakÄ… dysponuje dane pokolenie. Tej technicznej. Od teraz, to nie rodzice uczÄ… dzieci ale dzieci edukujÄ… swoich rodziców. Z różnym pewnie skutkiem. I niedÅ‚ugo zacznÄ…Â się chwalić, że tata w koÅ„cu nauczyÅ‚ się jakiejś ”trudnej” czynnoÅ›ci (jak dziÅ› dziadkowie SMS-owania) i w ten sposób otarÅ‚ o Å›wiat, w którym jego dziecko porusza siÄ™ jak ryba w wodzie.
Takie to myśli ogarniają mnie w drodze do pracy. Akurat dziś, bo wczoraj padł mi laptop. Jestem usprawiedliwiony, że akurat dziś nie muszę gonić uciekającego nurtu. Czasami taki dzień dobrze robi. Byle nie za długo. Na razie to dziecko zadaje mi pytania. Do czasu :)





One Comment on "Nowe technologie – już pytasz czy jeszcze odpowiadasz na pytania ?"
Ja myślę , że prze to że ludzie nie byli przyzwyczajeni do takiego postępu to niektórzy zostają w tyle i nie potrafia za tymi zmianami nadążyć w tej chwili.