Chleb albo igrzyska ! – Egipt 2011

Written by on 6 marca 2011 in turystyka - No comments

DziÅ› pobawiÄ™ siÄ™ we wróżbitÄ™. ZauważyÅ‚em, że wiele osób w sieci tak robi. Ostatnio modne staÅ‚o siÄ™ wróżenie, kiedy sytuacja turystyczna w Egipcie i Tunezji wróci do normy. To jak powróżę, że raczej nie w tym sezonie. MiÅ‚o by byÅ‚o gdybym siÄ™ myliÅ‚ ale to tak nie dziaÅ‚a – wywaliliÅ›my Mubaraka i teraz bÄ™dziemy mieli krainÄ™ szczęśliwoÅ›ci.

Wszyscy jakoÅ› zapominajÄ…, co tak naprawdÄ™ byÅ‚o zapÅ‚onem caÅ‚ej, szumnie nazywanej w mediach „rewolucji islamskiej”. Przecież nie Mubarak czy inny dyktator, którego dupa już pewnie bolaÅ‚a od zÅ‚otego tronu. Tak dÅ‚ugo rzÄ…dzili, że stali siÄ™ symbolami swoich krajów.

Zapalnikiem był głód. Po prostu. Globalizacja się kłania.

Chiny od miesiÄ™cy majÄ… suszÄ™ na swoich terenach rolniczych. Strzelanie z pocisków chemicznych w niebo też niewiele daje. Zboże na rynkach Å›wiatowych drożeje. I to mocno. Kraje arabskie to czoÅ‚owi importerzy zboża. Zboże drogie – kupujÄ… mniej – spoÅ‚eczeÅ„stwo gÅ‚oduje.

Już w starożytności było wiadomo, że jak nie ma chleba to muszą być igrzyska. No i są. O wroga trudno nie było. Siedział na złotym tronie.

Problem w tym, o czym wielu zapomina, że chleba nadal nie ma. Ktoś tam podrzuci trochę kasy (np. USA) żeby było co jeść ale to tylko doraźne środki. Na razie wszyscy są najedzeni sukcesem. Pytanie jak długo. Za chwilę znów poczują głód. Przy odrobinie szczęścia (a raczej nieszczęścia), ktoś znów im zafunduje igrzyska jako substytut pełnego brzucha.

WiÄ™c ja optymistÄ… nie jestem. I obym byÅ‚ zÅ‚ym prorokiem. Kraje arabskie nie bÄ™dą w tym roku dobrÄ… destynacjÄ… turystycznÄ…. Nawet jakby siÄ™ bardzo staraÅ‚y, każdy najmniejszy przejaw nienormalnoÅ›ci bÄ™dzie wyolbrzymiony przez media. UroÅ›nie do rangi „headline”, choćby to byÅ‚a zwykÅ‚a bijatyka.

To wszystko, to oczywiście wróżenie z fusów. Nie miałem proroczych snów. Jak się pomylę, możecie mi to wytknąć. I tak się nie przyznam :)

 

Leave a Comment