Google plus – walcz Google, walcz !

Written by on 19 lipca 2011 in internet - No comments

Google Plus GoZainspirował mnie wpis na http://gadzinowski.pl/google-hot-or-not/. Bardzo trafne podsumowanie premiery Google Plus. Z wieloma krytycznymi tezami tego wpisu się zgadzam. Co nie przeszkadza mi kibicować Google w jego rywalizacji z Facebookiem, zresztą nie tylko w tej rywalizacji, kibicować w znalezieniu sobie sensownego miejsca na rynku, które dla Google mogłoby być określone jako sukces.

Od początku byłem zafascynowany G+, myślę że główne powody były takie:

  • od poczÄ…tku zrozumiaÅ‚em „o co chodzi ?”, przynajmniej na tyle żeby swobodnie siÄ™ po nim poruszać w przeciwieÅ„stwie do moich poczÄ…tków na FB. Może dlatego że G+ jest bardzo proste i dość ubogie w funkcje. Taka wersja LITE.
  • jestem tam obecny prawie od poczÄ…tku, czÅ‚owiek czuje siÄ™ pionierem :), przychylniejszym okiem patrzÄ™ na takie projekty
  • ciÄ…gle jeszcze na G+ sÄ… głównie ludzie okreÅ›lonego ”gatunku”. Fascynaci technologii, geeki, ludzie zwiÄ…zani z mediami spoÅ‚ecznoÅ›ciowymi, blogerzy itd. Grupa mi bliska, której wpisy czytam z zainteresowaniem, gwarantujÄ…ca okreÅ›lonÄ… „jakość” streamu :)
  • na poczÄ…tku Å‚atwo byÅ‚o zbudować krÄ™gi znajomych, obserwowanych itd. ByÅ‚a duża akceptacja dla dodawania nowych osób do krÄ™gów, nawet gdy ludzie się nie znali. Później przyszÅ‚o segregowanie, dzielenie, sortowanie. Wiele osób zdążyÅ‚o siÄ™ poznać zanim wziÄ™li siÄ™ za sprzÄ…tanie swoich krÄ™gów :)

Po bliższym przyjrzeniu się Plusowi, po kilku dniach używania, zaczynajÄ… pojawiać się pierwsze „ale”. KrÄ™gi po bliższym zaznajomieniu okazujÄ… siÄ™ dość zagadkowe. PrzykÅ‚ad jednego z wpisów:

Nie rozumiem trochÄ™ osób, które na G+ tworzÄ… krÄ™gi tematyczne np. e-commerce i wysyÅ‚ajÄ… informacje wyłącznie do tych krÄ™gów. Informacje, które spokojnie mogÄ… mieć status „publiczny”. To trochÄ™ tak, jakby każdÄ… notkÄ™ z blogu wysyÅ‚ać innej grupie odbiorców, których samemu siÄ™ wybraÅ‚o. Takie ograniczanie publicznoÅ›ci (z punktu widzenia „marki”) nie ma sensu. Po co decydować za kogoÅ› o tym, że ma czytać to, co napisaÅ‚em o e-commerce, ale już tego co sÄ…dzÄ™ o startupach nie? Może interesuje go i to, i to? PodkreÅ›lam, że chodzi mi caÅ‚y czas o informacje, które spokojnie mogÄ… mieć status „publiczny

Faktycznie jak ktoÅ› ma zainteresowania od kóz po e-commerce to warto trochÄ™ podzielić obserwujÄ…cych ale dzielnie wiÄ™kszych obszarów na drobiazgi nie ma sensu. To tak jakby kupować gazetÄ™ w której wszystkie strony sÄ… zamazane, oprócz 2 bo ktoÅ› uznaÅ‚, że tylko to nas zainteresuje. Czasami zainteresuje nas też nie nasza dziedzina, jeÅ›li to ciekawa informacja. A jak nie, to można jÄ… pominąć. Jak ktoÅ› pisze o komputerach i ma krÄ…g „Windows” i krÄ…g „Apple” i nie dopisze mnie do „Apple” bo go nigdy nie miaÅ‚em to bÄ™dÄ™ zawiedziony. Szkoda, że nie ma feedbacku na zasadzie „nie przysyÅ‚aj mi wpisów z tego tematu”. CoÅ› jak ignorowanie informacji z okreÅ›lonymi tagami.

Moja opinia jest taka, że z czasem skoÅ„czy siÄ™ to tak, że wszyscy bÄ™dą wysyÅ‚ać wszystko, wszystkim. Może oprócz grona Å›wiadomych, zorganizowanych i zaangażowanych. Ci bÄ™dą dzielić, sortować i segregować. Poczekajmy tylko na czasy aż „przeciÄ™tny obywatel” pojawi się w G+.

Dopiero jak zacząłem używać G+ i bardziej wgłębiać się w inne usługi firmy z Palo Alto przekonałem się ile Google o mnie już wie. Z jednej strony to przerażające ale z drugiej dobrze, że w ogóle tego się dowiedziałem. Postaram się jakoś to ogarnąć, pozmieniać w różnych serwisach ustawienia prywatności itd. W niektórych logowałem się kilka razy wiele lat temu i zapomniałem o ich istnieniu. Google o mnie nie zapomniało !

Chcecie zobaczyć co Google o Was zapamiÄ™taÅ‚o ? (nie liczÄ™ wyszukiwarki) to zalogujcie siÄ™ tutaj – Google Dashboard

Czego mi jeszcze w Google Plus brakuje ? Wielu rzeczy :) Część na pewno będzie sukcesywnie wdrażana. W końcu jeżeli konkurencja z Facebookiem ma być wygrana to wiele jeszcze jest do zrobienia. Jedną z brakujących aktualnie funkcji, jest moim zdaniem (przyzwyczajenie z Facebooka :), możliwość zobaczenia aktywności innych osób. Do tego przyzwyczaił mnie FB. Widziałem, że ktoś uczestniczył w jakiejś dyskusji nawet jak nie był twórcą danego tematu. W G+ tego nie widzę, jedynie tematy rozpoczęte przez danego użytkownika. Są tacy, którzy sami nie zaczynają wielu tematów ale aktywnie w różnych dyskutują. Gdy taka osoba dodaje Was do obserwowanych, trudniej stwierdzić czy dodać ją do swoich kręgów a jeżeli tak to do jakiego. Gdybyśmy wiedzieli gdzie się udziela, byłoby łatwiej, przynajmniej w publicznych dyskusjach. Kręgi powodują, że takie dyskusje i dylematy stają się dość częste.

Pozostaje wiec czekać i obserwować. Kto ma już odpowiedni krąg znajomych te nie będzie się na G+ nudził. A reszta ? Piłka po stronie Google. Więc walcz Google, walcz !

Leave a Comment