Wczoraj, dzięki czyjejś uprzejmości, udało mi się założyć konto w Google Plus. Dla nie wtajemniczonych powiem tylko, że to taka konkurencja dla Facebooka. A gdzie dwóch sie bije tam trzeci korzysta. W tym przypadku ten trzeci to użytkownik, na szczęście.
W sieci są już setki poradników i różnych przewodników po Google Plus. Nie będę sie więc rozpisywał o jego cechach. Poszukacie to znajdziecie sami. Mam kilka subiektywnych odczuć z własnego doświadczenia.
Google Plus jest łatwe. Karkołomna teza ale prawdziwa. Oczywiście są niuanse, które trzeba zgłębiać. Początek użytkowania jest jednak bardzo intuicyjny. Z jednej strony to wynik nauki na błędach Fecebooka i poprzednich prób Googla a z drugiej strony, ubogiej jak na razie funkcjonalności Google. Na razie jest tam wszystko co w dzisiejszych czasach być powinno i nic ponadto. Ci którzy pamiętają Facebooka sprzed 2 lat, wiedzą o czym mówię. Nowy użytkownik nie miał tam łatwo. Inna sprawa, że wychowani i zaprawieni w bojach przez Facebooka, takie uproszczenia przyjmujemy jak błogosławieństwo.
Co jeszcze mi siÄ™ podoba w G+ to trochÄ™ „tweeterowy” sposób dodawania znajomych lub obserwowanych użytkowników. Nie musi to być lubienie z wzajemnoÅ›ciÄ…. DziaÅ‚a tak: podoba mi siÄ™ to, co masz do powiedzenia, to bÄ™dę obserwowaÅ‚ Twój profil ale Ty nie musisz obserwować mojego. Å»adnych zobowiÄ…zaÅ„. Chociaż ten obserwowany może powiedzieć „mam CiÄ™ gdzieÅ›, wypad do krÄ™gu ‘natrÄ™ci’, nic nie bÄ™dę Ci udostÄ™pniaÅ‚”. Mam nadziejÄ™, że takich nie bÄ™dzie dużo.
Generalnie, wiÄ™kszość plusów dla Google Plus wiąże siÄ™ z „KrÄ™gami” na jakie możemy podzielić nasze kontakty. Możemy np. różnicować treÅ›ci udostÄ™pniane każdemu z krÄ™gów. Dla wielu bÄ™dzie to bardzo ważna funkcja. Nie trzeba bÄ™dzie oddzielnie prowadzić czegoÅ› na ksztaÅ‚t fanpage i oddzielnie profilu prywatnego. Wystarczy odpowiednio podzielić kontakty i różnicować udostÄ™pniane im treÅ›ci.
Plusów w plusie jest zresztą jeszcze kilka. Minusów też pewnie kilka się znajdzie, choć ja na razie jestem zaślepiony plusami.
PodsumowujÄ…c, po kilku porażkach (Wave, Buzz) tym razem wróżę Google sukces. Pod warunkiem jednak, że uda sie pozyskać „zwyczajnych: użytkowników. Na razie G+ peÅ‚en jest fanów nowych technologii i social media. Generalnie geeków. Taki to system zapraszania użytkowników Google przyjÄ…Å‚ na poczÄ…tek.
Czy Facebook odczuje wejście Google Plus ? Jeżeli chodzi o liczby użytkowników to pewnie nie. Nikt przecież nie zamknie konta na FB. Raczej będzie prowadził dwa profile, duplikując cześć treści. Facebook tym bardziej będzie się chwalił dalszymi przyrostami użytkowników, że otwiera się przed nim chiński rynek i kolejne setki milionów kont. Tam Google ma bana, więc w liczbach FB się obroni. Inna sprawa to jakość streamu. Czy główny nurt nie będzie dryfował na G+ ? Jest takie prawdopodobieństwo. Czar nowości. Google zresztą jeszcze nie odkryło wszystkich kart. Konta dla firm czeka jeszcze premiera. To może być kolejna długa szpila wbita w Facebooka.
Tak czy inaczej wszystko dzieje siÄ™ z korzyÅ›ciÄ…Â dla nas „przeciÄ™tnych” użytkowników :)





13 Comments on "Google plus – na razie dla mnie PLUS"
hej, a mógłbym prosić o zaproszenie na G+ ?:) mail podany wyżej :D
Poszło :)
Mogłabym również prosić o zaproszenie do G+ ? :>
Oczywiście :) Już poszło. Ktoś jeszcze chętny ? :)
Dziękuję bardzoooo! ;D
poproszÄ™ zaproszenie do Google +
ProszÄ™ bardzo :) !
DziekujÄ™ :)
Czy również mogę prosić o zaproszenie? ;)
Dziękuję bardzo ;)
Czy mogę prosić o zaproszenie?
mogłabym też prosić? ;)
Link do zaproszeń. Klikajcie tutaj. Pierwsze 150 osób może się od razu zalogować do G+: https://plus.google.com/_/notifications/ngemlink?path=%2F%3Fgpinv%3DUriivgozrd0%3A15m6TEyeMBI